Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 06 2017

wonderLife
Kiedy ucichnie sztorm, nie będziesz pamiętała, jak go przeszłaś i jak to się stało, że przetrwałaś. Właściwie nie będziesz nawet pewna czy to już naprawdę koniec, ale o jednym możesz być absolutnie przekonana - gdy pokonasz nawałnicę, nie będziesz już tą samą osobą, którą byłaś, zanim nadszedł sztorm. O to właśnie chodzi w sztormach.
— Murakami
Reposted fromwaflova waflova viamyownsunrise myownsunrise

July 04 2017

wonderLife
Nieważne, że czasami będziesz miała ochotę wszystko rzucić i poddać się. Nieważne, że wielokrotnie stwierdzisz, iż to nie ma sensu. Nieważne, że poczujesz nagle, iż wszyscy wokół spiskują za Twoimi plecami, odbierając Ci szczęście. Nieważne, że momentami będziesz zmęczona. Nieważne nawet, że będziesz sama, że będzie szaro, zimno i jakoś nie tak… Jesteś warta wszystkiego. Wygrasz.
— N. Belcik
Reposted fromswojszlak swojszlak viafullmoon fullmoon

June 29 2017

wonderLife
Nie można tak ciągle liczyć na kogoś, że ten ktoś za ciebie zrobi wszystko, że weźmie za rączkę, poprowadzi na gotowe. Ty sam musisz w siebie uwierzyć, sam próbować, nie oglądać się ciągle na innych. A że trzeba czasami zacisnąć zęby, no, takie już jest życie. Samo nic nie przychodzi, wszystko trzeba zdobywać.
— Marek Hłasko – Wybór opowiadań
Reposted fromnyaako nyaako viafoodforsoul foodforsoul

June 23 2017

wonderLife
Jeszcze troszkę, tylko troszeczkę. Wiem, że to męczące, wiem, że myślisz, że nie dasz rady, ale dasz. Jesteś przecież silna.
I wiem, że tak wiele rzeczy na raz stoi na przeszkodzie, ale pomyśl, jaka będziesz szczęśliwa, jak już wszystko się uda.
Jeszcze tylko odrobinkę, kilka dni. Zacznie się nowy etap, ciekawszy, chociaż wymagający. Będziesz musiała postarać się trochę bardziej, ale pomyśl, ile z tego będzie satysfakcji.
Zmieniasz się, wiesz? Na co dzień tego nie dostrzegasz, ale teraz jest ten moment, w którym powinnaś się zastanowić. Tak dobrze sobie radzisz, coraz częściej patrzysz w lustro i się uśmiechasz, i podoba Ci się ta osoba, którą się stajesz. Cieszy Cię to, to widać w sposobie, w jaki się poruszasz, jak dobrze czujesz się ze swoim ciałem, jak zaczęłaś chodzić z uniesioną głową, zamiast ze strachu wbijać wzrok w chodnik.  Powoli te wszystkie siniaki z przeszłości znikają, rany się goją, a Ty jesteś silniejsza, tam w środku. Pewniejsza siebie. Uśmiechnięta, mimo tego bólu, który ostatnio towarzyszy Ci częściej, niż chcesz się komukolwiek przyznać. Ale wiesz o tym, że ból fizyczny to nic, można się do niego przyzwyczaić.
Wiem, że moja opinia się dla Ciebie nie liczy, ale jestem z Ciebie dumna.
— Z pamiętnika Cztery Wieki Później. List do samej siebie.

June 16 2017

wonderLife
Dobre kobiety, mają w życiu najgorzej. Puszczają w niepamięć najprzykrzejsze słowa i zachowania. Wybaczą, dają kolejne szanse, choć nie zawsze powinny. Poświęcą swój czas. Najczęściej dla osób, które na to w ogóle nie zasługują.
— Gentleman
Reposted fromataszka ataszka viafoodforsoul foodforsoul

June 14 2017

wonderLife
5832 c611
Reposted fromwhiteicetea whiteicetea viaresort resort

June 08 2017

wonderLife
Niezależnie od tego, co zdarzyło się w Twoim życiu i w jak wielkiej rozsypce jesteś - zawsze jest czas na odniesienie sukcesu, odmienienie swojego losu, znalezienie nowej i lepszej drogi. Spróbuj tylko. Od teraz. Zacznij realizować marzenia. Zmień swoje myśli i przystąp do działania. Zrób cokolwiek dobrego dla siebie i tylko dla siebie. Napraw w sobie to, co wymaga naprawy. Pokochaj siebie na nowo z każdą chwilą. Ciesz się życiem w Twojej skórze.
Reposted fromiamstrong iamstrong viamoai moai

May 30 2017

wonderLife
Miałam być doskonała. Miałam umieć usunąć się w cień i niczego nie wymagać. Miałam nie płakać. Nie żądać. Cieszyć się chwilą. Mało mówić. Dużo się śmiać.
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viauciekam uciekam
wonderLife
(...) I jeszcze miałem Ci powiedzieć, że jak z Tobą jestem to zawsze jest za mało czasu i jak już musimy się żegnać to czuję się tak jakby ktoś nas rozrywał na pół...
— S. Z cyklu: najwspanialsze wyznania najlepszego przyjaciela.
wonderLife
1334 c876

May 19 2017

wonderLife
Tak, możesz być wszystkim dla mnie. Wierzę w ciebie i wierzyłam od pierwszej chwili naszego poznania. Możesz wszystko zmienić, wszystko ze mnie zrobić, co zechcesz. Tylko chciej tego i kochaj mnie bardzo. Mnie trzeba strasznie, bez pamięci kochać i trzymać z całej siły. Inaczej nie ma mnie. Ginę czasem nawet sama dla siebie. Sama siebie nie znam w takich chwilach.
— Stanisław Ignacy Witkiewicz
Reposted fromlittlefool littlefool viaegoistka egoistka

May 08 2017

wonderLife
Chciałabym żeby w nocy obudził mnie sms o treści “dobrze że jesteś”. Byłabym szczęśliwa, że jeszcze ktoś o mnie pamięta.
— o tak
Reposted fromstan-wyjatkowy stan-wyjatkowy viaBilora Bilora
wonderLife
2815 c6ad
Reposted fromzimnepalce zimnepalce viaabstrakcja abstrakcja

May 06 2017

wonderLife
Reposted fromibalpangi ibalpangi viahomczi homczi

April 25 2017

wonderLife
Nie chcę romantycznej miłości z pocałunkami na ulicy, chwaleniem się uczuciem całemu światu. Chcę po prostu chodzić z Tobą po mieście za rękę, palić z Tobą fajki, śmiać się z głupot, pić razem wódkę, jarać blanty i robić Ci kanapki. Chcę zrozumienia, szczerości i trochę chorego dystansu, żeby to co nas łączy wzbudzało takie same emocje zawsze jak na samym początku. Pijmy z jednego kubka. Zbierajmy drobne na fajki. Nie przesadzajmy.
wonderLife

Potrzebuję być doceniana, nawet za błahostki, bo przez większość czasu myślę, że jestem nic nie warta.

Reposted fromextract extract viaBilora Bilora

April 13 2017

wonderLife
Potrzebny mi ktoś, kto przyjmie mnie razem z tym wszystkim. Kto powie do mnie ‘Mała’ i pozwoli mi taką być. Kto powie ‘puść te wszystkie sznury, którymi się splątałaś’ i one puszczą. Kto powie ‘jestem’ i naprawdę tu będzie. Kto nie złoży reklamacji. Nie odda z powrotem do serwisu, bo uzna, że jednak nie chce się męczyć. Kto będzie chciał mnie rozkręcić. Zajrzeć do środka. Ubrudzić się. Powymieniać zepsute części. Żebym w końcu nie musiała być z kamienia. Żebym mogła się rozpaść. Rozpuścić. Rozlać. Rozkleić. Żeby chciał. Nie zraził się. Strzegł. Zebrał mnie i schował w ramionach. Trzymał. Trzymał tak całą noc. Żebym mogła spokojnie zasnąć. Uspokoić wszystkie rozdygotane części. Rozchwiane fragmenty. Żeby to w końcu ktoś bronił mnie. Żeby to w końcu przy mnie ktoś czuwał. Żebym to w końcu ja mogła zamknąć oczy. Żebym nie musiała nic wiedzieć. Żebym nie musiała stać na baczność. Żebym mogła wyłączyć radar, czujniki i alarmy. Żebym nie musiała się spieszyć. Uciekać. Zrywać się na budzik. Na znak. Na sygnał. Na niepokojący dźwięk. Na wypadek niebezpieczeństwa. Żebym była pewna, że mogę tu być. Że nikt nie liczy mi czasu. Nie daje mi go na kredyt. Nie nalicza sekund płatnych w późniejszym terminie. W ratach. Z odsetkami. Żebym była na stałe. Bez możliwości wypowiedzenia. Zerwania. Odstąpienia. Nie na okres próbny. Nie na trzy miesiące. Nie na rok plus miesiąc gratis. Nie na gorszy dzień. Nie na noc. Nie na dwie. Nie na kolację bez śniadania. Żebym była na co dzień. Nie na telefon. Nie z dostawą do domu. Nie w biegu. Nie na szybko. Bez umów. Bez podpisów. Z chęci. Bo lubi na mnie patrzeć. Bo nikt nie wybucha mu tak w rękach, jak ja. Bo nie chce, żebym bała się życia. Bo nie dopuści do mnie więcej wątpliwości. Nie pozwoli. Obroni. Żebym mogła obudzić się w tym samym miejscu. Żeby nadal był. Żeby trzymał. Żeby było mi ciepło.

April 11 2017

wonderLife
7055 cfb6 500
Reposted fromkyte kyte viadefinicjamilosci definicjamilosci

April 10 2017

Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl